Zarządzanie metanem z kopalń podziemnych: między regulacjami a realiami gospodarczymi; redukcja emisji metanu z podziemnych kopalń węgla a sprawiedliwa transformacja
Data: Wtorek 24.02.2026
Sesja: Metan z kopalń węgla kamiennego w Polsce – skuteczne ograniczanie emisji w aspekcie ochrony klimatu
Godzina/Sala: 9:00 - 9:20 - E
Tytuł: Zarządzanie metanem z kopalń podziemnych: między regulacjami a realiami gospodarczymi; redukcja emisji metanu z podziemnych kopalń węgla a sprawiedliwa transformacja
Polska w 2021 roku odpowiadała za 62% emisji metanu z kopalń węgla w Unii Europejskiej, a obecnie, w świetle postępującego we wspólnocie procesu zamykania kopalń, wartość ta najprawdopodobniej dalej wzrosła, co czyni zagadnienie zarządzania emisjami metanu jednym z kluczowych wyzwań polityki energetycznej i klimatycznej kraju. Rozporządzenie UE 2024/1787, które weszło w życie w sierpniu 2024 roku, wprowadza restrykcyjne limity emisji: od 2027 roku zakaz odprowadzania metanu w kopalniach emitujących powyżej 5 ton CH₄ na kilotonę wydobytego węgla, a od 2031 roku — powyżej 3 ton. Polskie kopalnie emitują średnio 8–14 ton, co oznacza, że znaczna część zakładów nie będzie w stanie spełnić wymogów bez kosztownych inwestycji lub zamknięcia.
Prezentacja przedstawia porównanie podejść regulacyjnych trzech jurysdykcji: restrykcyjnego modelu unijnego opartego na karach, motywacyjnego modelu amerykańskiego bazującego na ulgach podatkowych (sekcja 45Q IRA, nadal obowiązująca) oraz zrównoważonego modelu australijskiego łączącego malejące limity z mechanizmem kredytów węglowych.
Autor formułuje trzy główne tezy. Po pierwsze, regulacje metanowe i sprawiedliwa transformacja stanowią nierozłączną całość — nie można wprowadzać przepisów prowadzących do zamknięcia kopalń bez równoczesnej dyskusji o wsparciu dla 75 tysięcy pracowników sektora i ich społeczności. Po drugie, międzynarodowe inicjatywy dotyczące metanu z kopalń koncentrują się niemal wyłącznie na węglu koksowym, ignorując węgiel energetyczny. Innymi słowy 75% problemu jest ignorowane, bo węgiel energetyczny jest traktowany jako „już skazany na zamknięcie”. Jakby nie warto było w niego inwestować. Lukę tę powinna wypełnić Polska jako największy emitent w UE. Po trzecie, przemysł węglowy musi przejść od krytyki regulacji do konstruktywnych propozycji uwzględniających realia ekonomiczne sektora (koszt wydobycia 820–900 PLN/t przy cenie rynkowej 600 PLN/t, 11 mld PLN straty netto w 2024 roku).
W konkluzji autor apeluje o zintegrowane podejście do tematu, wykorzystanie obecnego momentu politycznego do racjonalnej debaty oraz utworzenie Krajowego Portalu Dialogu Transformacyjnego umożliwiającego obywatelom aktywny udział w procesie transformacji.
Polski
Angielski
